Muzyka rockowa, która pojawiła się pod koniec minionej dekady, w latach 70-tych ma się nieźle, by nie powiedzieć wspaniale. Szczególnie pierwsze lata dekady pokazały, że muzyka rockowa na dłuższy czas zagości na rynku muzycznym. Led Zeppelin, Deep Purple i Black Sabbath stworzyły najwspanialsze rockowe dzieła, jakie do tej pory ujrzały światło dzienne. Muzyka tego okresu na trwałe zmieniła obraz muzyki rockowej i do dzisiaj jest inspiracją dla każdego nowego gatunku muzycznego, jaki pojawia się w muzyce. W tej dekadzie zrodził się hard rock i punk rock, rozwinął się art rock i jazz rock, swoje pięć minut miał glam rock.


Black Sabbath
The Wizard
Behind The Wall Of Sleep
N.I.B.
Evil Woman
Sleeping Village
The Warning
Wicked World
Przytłaczające, masywne brzmienie, przesterowane dźwięki, gitara basowa jako instrument prowadzący, złowieszczy śpiew - takie nowości proponuje debiutancki album zespołu Black Sabbath. Album będący kamieniem milowym w historii muzyki rockowej i protoplastą większości hardrockowych nurtów. "Black Sabbath" nawiązuje w każdym dźwięku do wzorów, jakimi niewątpliwie były dokonania zespołów bluesrockowych. Mimo tych związków płyta ma niepowtarzalny klimat, grupie udało się bowiem wypracować niesamowitą estetykę muzyczną.
Singing Winds, Crying Beasts
Black Magic Woman/Gypsy Queen
Oye Como Va
Incident At Neshabur
Se A Cabo
Mother's Daughter
Samba Pa Ti
Hope You're Feeling Better
El Nicoya
Druga płyta zespołu Carlosa Santany, "Abraxas", pokazuje dojrzałość muzyków, brak czego można zarzucić pierwszemu albumowi zespołu. Zespół stworzył dźwiękowy czar, kojący delikatnym rytmem, harmonią i melodią. Proponowany przez Santanę bluesrock jest silnie zabarwiony elementami latynoskimi, czerpie wiele także z jazzrocka. Hipnotyzujący kolaż dźwięków elektrycznego fortepianu, wszechobecnej perkusji i psychodelicznej gitary sprawia, że słuchając muzyki zespołu stykamy się z porcją wspaniałej i dopracowanej w każdym szczególe muzyki. Na pierwszy plan wysuwa się rozpoznawalna gitara, będąca znakiem rozpoznawczym Carlosa Santany do dnia dzisiejszego. I jest tutaj arcydzieło gitarowego grania, utwór "Samba Pa Ti" ...
War Pigs
Paranoid
Planet Caravan
Iron Man
Electric Funeral
Hand Of Doom
Rat Salad
Fairies Wear Boots
Jeżeli przy pierwszym dziele zespołu można postawić zarzut, że Black Sabbath wzorował się na innych, tak przy płycie "Paranoid" grupa grała już w czystym sabbathowym stylu. Druga płyta Black Sabbath jest heavymetalowym elementarzem. Jest to longplay, który zdefiniował metal pod względem muzycznym, brzmieniowym i tematycznym. Innego wymiaru muzyce grupy nadało zrezygnowanie z bluesrockowych zagrywek na rzecz pentatonicznych skali gitarowych i mocno osadzonej gry sekcji rytmicznej. Choć wielu będzie próbowało, nikt nie zbliży się do ideału stworzonego na tym albumie.
Black Dog
Rock And Roll
The Battle Of Evermore
Stairway To Heaven
Misty Mountain Hop
Four Sticks
Going To California
When The Levee Breaks
Led Zeppelin w szczytowej formie tworzy najlepszy utwór rockowy, jaki kiedykolwiek powstał - "Stairway To Heaven". Album "Led Zeppelin IV" miał być początkiem czegoś nowego w muzyce zespołu, a jest ukoronowaniem wszystkiego, co Led Zeppelin stworzył dotychczas. Mimo pewnych prób eksperymentowania, na płycie przeważa czysty zeppelinowski hard rock wspomagany bluesem i folkiem. Kwintesencją tego stylu jest utwór "Stairway To Heaven". Rozpoczyna się od spokojnej ballady, by stopniowo dążyć do coraz ostrzejszej muzyki. Podobną ścieżkę przeszedł sam zespół - od bluesrocka do hardrocka.
Brown Sugar
Sway
Wild Horses
Can't You Hear Me Knocking
You Gotta Move
Bitch
I Got The Blues
Sister Morphine
Dead Flowers
Moonlight Mile
The Rolling Stones, obok The Beatles, wyznaczyli podstawy gatunku, jakim jest rock. O ile Beatlesi w swojej muzycznej drodze dążyli w kierunku psychodelii, Stonesi postawili na tworzenie wspaniałych rockowych piosenek. Na wielu albumach zespołu pojawiało się kilka przebojów, ale także kilka nieudanych kompozycji. Dopiero album "Sicky Fingers" pokazuje grupę w fantastycznej formie. W słuchaniu tej płyty nie przeszkadzają różne małe potknięcia, cały czas chłonie się kolejne dźwięki. Mistrzem ceremonii jest Mick Jagger, który udowadnia, że opanował wszelkie tajniki rockowej wokalistyki. Nie mniejszymi umiejętnościami pochwalić się mogą także pozostali muzycy zespołu. Wydaje się, że "Sticky Fingers" jest albumem, do którego zespół dążył w swojej kilkuletniej karierze.
Lemmings (Including Cog)
Man-Erg
A Plague Of Lighthouse Keepers
Na przełomie lat 60-tych i 70-tych swój najlepszy okres, choć nie komercyjnie, przeżywał rock progresywny. Najważniejszym jego przedstawicielem, obok King Crimson, był zespół Van Der Graaf Generator. Wydana w roku 1972 płyta "Pawn Hearts" jest szczytowym osiągnięciem tej grupy. Na płycie znalazły się tylko trzy kilkunastominutowe utwory. Utwory pełne ekspresji, żywiołowości, niezwykle rytmiczne. Siłą tego zespołu jest głos Petera Hammilla, głos poruszający każdego, mogący zmienić rytm utworu, nadać mu zupełnie inny nastrój. Jest to najważniejszy, najbardziej fascynujący "instrument" Van Der Graafa. Nawet znak rozpoznawczy zespołu, saksofon Davida Jacksona, pozostaje w tle.
Aqualung
Cross-Eyed Mary
Cheap Day Return
Mother Goose
Wond'ring Aloud
Up To Me
My God
Hymn 43
Slipstream
Locomotive Breath
Wind-up
Zespół Jethro Tull nie podążał głównym nurtem rocka. Podążając własną drogą połączył w swojej muzyce rock z elementami folku, bluesa i jazzu. Porzucenie elementów bluesrockowych na rzecz folku przyniosło zespołowi oryginalny i do dzisiaj rozpoznawalny styl muzyczny. Głównym orędownikiem włączenia folkloru szkockiego do muzyki grupy był Ian Anderson, śpiewający i grający na flecie, a zarazem główny twórca repertuaru zespołu. Płyta "Aqualung" jest najważniejszym momentem w rozwoju muzyki zespołu. Widać na niej dążenie zespołu do tworzenia większych form, dlatego płyta jest podzielona na dwie części. Charakterystyczne dla zespołu stało się połączenie gry gitary akustycznej z elektryczną.
Highway Star
Child In Time
Smoke On The Water
The Mule
Strange Kind Of Woman
Lazy
Space Truckin'
Black Night
Speed King
Lucille
Deep Purple, dzięki płytom "In Rock" i "Machine Head", stał się klasykiem hard rocka. Jednak koncertowa płyta "Made In Japan" ukazała prawdziwe oblicze tego zespołu. Jak twierdził Richie Blackmore, grupa wypada lepiej na koncertach niż w studiu. Można się z tym zgodzić bądź nie, niezaprzeczalnym jest fakt, że znane już utwory nabierają jakby nowej siły. Album pokazuje kunszt wykonawczy muzyków, a także siłę wymowy takich utworów jak "Smoke On The Water" oraz "Child In Time". Zawarty na nim repertuar pochodzi bowiem z najlepszego okresu w działalności grupy, z płyt "In Rock", "Fireball" oraz "Machine Head". Z pewnością jest to najlepszy album koncertowy, jaki do tej pory się ukazał.
The Lamb Lies Down On Broadway
Fly On A Windshield
Broadway Melody Of 1974
Cuckoo Cocoon
In The Cage
The Grand Parade Of Lifeless Packaging
Back In N.Y.C.
Hairless Heart
Counting Out Time
Carpet Crawlers
The Chamber Of 32 Doors
Lilywhite Lilith
The Waiting Room
Anyway
Here Comes The Supernatural Anaesthetist
The Lamia
Silent Sorrow In Empty Boats
The Colony Of Slippermen
Ravine
The Light Dies Down On Broadway
Riding The Scree
In The Rapids
It
Genesis wywodzi się z popularnego w połowie lat 70-tych nurtu artrockowego. Album "The Lamb Lies Down On Broadway" jest z pewnością największym dziełem zespołu. I najbardziej kontrowersyjnym. Tworząc tę płytę zespół nie zatrzymał się na tworzeniu muzycznej suity, która łączyła by zawartość płyty w pewną całość. Jego dzieło jest bowiem swego rodzaju rockową operą. Dziełem wykraczającym poza ramy rocka. Pod względem muzycznym płyta nie jest jednorodna. Całość to zbiór zwykłych piosenek, charakterystycznych dla zespołu kompozycji dygresyjnych, ale także intrygujących obrazów dźwiękowych. Jak w każdej operze, także i tutaj szczególną rolę odgrywa warstwa tekstowa. Libretto do tej rockowej opery napisał Peter Gabriel. Wyraził w niej swoje poszukiwania, podróż w głąb siebie poprzez najciemniejsze i najtajniejsze zakamarki ludzkiej duszy. To właśnie jego śpiew łączy w całość często oderwane i nie pasujące do siebie elementy. Wszystko odpowiednio poukładane sprawia, że powstało dzieło skończone. I jedyne w swoim rodzaju.
Shine On You Crazy Diamond (Part 1-5)
Welcome To The Machine
Have A Cigar
Wish You Were Here
Shine On You Crazy Diamond (Part 6-9)
W latach 70-tych zespół Pink Floyd dążył do tworzenia muzyki ambitnej, z pogranicza rocka progresywnego i art rocka. Płyty tworzone po odejściu Syda Barretta, pod ogólnym kierownictwem Rogera Watersa, zbliżone były do poematów symfonicznych. Składały się z kilku połączonych w suitę odrębnych fragmentów. Takie były przede wszystkim najbardziej znane płyty grupy z tego okresu - "Atom Heart Mother" oraz "Dark Side Of The Moon". Album "Wish You Were Here" miał być podobny. Całość łączyć miała klamra w postaci dziewięcioczęściowego utworu "Shine On You Crazy Diamond". Jednak płyta jest inna od poprzednich dokonań zespołu. Na płycie więcej jest emocji, głównie negatywnych, takich jak rozgoryczenie, smutek czy zrezygnowanie. Może dlatego płyta wydaje się lepsza od doskonalszych brzmieniowo, wcześniejszych albumów Pink Floyd, którym chyba brakuje odrobiny emocji.
In The Fresh?
The Thin Ice
Another Brick In The Wall (Part 1)
The Happies Days Of Our Lives
Another Brick In The Wall (Part 2)
Mother
Goodbye Blue Sky
Empty Spaces
Money Lust
One Of My Turns
Don't Leave Me Now
Another Brick In The Wall (Part 3)
Goodbye Cruel World
Hey You
Is There Anobody Out There?
Nobody Home
Vera
Bring The Boys Back Home
Comfortably Numb
The Show Must Go On
In The Fresh
Run Like You
Waiting For The Worms
Stop
The Trick
Outside The Wall
Dążenie do doskonałości w większości przypadków prowadzi do minięcia się z celem. Zespołowi Pink Floyd, a zwłaszcza Rogerowi Watersowi, udało się osiągnąć albumem "The Wall" poziom, którego już nie można przeskoczyć. Jest to dzieło doskonałe w każdym calu. Jest to idealne połączenie dwóch warstw, na których zespół opierał swoją dotychczasową muzykę. Po pierwsze album jest całością, długą opowieścią o murze niezrozumienia i osamotnienia. Po drugie poprzez muzykę grupie udało się przekazać emocje towarzyszące głównemu bohaterowi opowieści. Muzykę bardzo sugestywną, ilustracyjną, przepełnioną tajemniczością, niepewnością i smutkiem, miejscami przynoszącą jednak nadzieję. Płyta została zilustrowana najdłuższym teledyskiem w historii, powstał bowiem film oparty na historii głównego bohatera, w którym wykorzystano muzykę i teksty z płyty.
London Calling
Brand New Cadillac
Jimmy Jazz
Hateful
Rudie Can't Fail
Spanish Bombs
The Right Profile
Lost In The Supermarket
Clampdown
The Guns Of Brixton
Wrong'em Boyo
Death Or Glory
Koka Kola
The Card Chest
Lover's Rock
Four Horsemen
I'm Not Down
Revolution Rock
Train In Vain
Druga połowa lat 70-tych przyniosła muzyce rockowej bunt w postaci punk rocka. Od tego momentu ten rodzaj muzyki będzie nierozerwalnie kojarzył się z muzyką prostą aranżacyjnie i wykonawczo. W warstwie tekstowej nawiązuje bezpośrednio do protest songu w wydaniu np. Boba Dylana, poruszając przede wszystkim tematy społeczne i polityczne. Jednak także i tutaj widać prostotę, autorzy bezpośrednio piętnują ułomności współczesnego świata. Zespół The Clash wyłamał się z tej konwencji, proponując płytę bogatą stylistycznie. Na płycie "London Calling" grupa zagrała z udziałem sekcji dętej i pianina, nawiązując w swoich utworach do jazzu czy reggae, otarła się także o funk i brzmienia latynoskie. A tytułowy utwór to niemal tangomarsz. Nie brakuje tutaj także punku, który przejawia się przede wszystkim w prostocie wykonania i aranżacji. No i teksty poruszające odpowiednie dla punku tematy. Ciekawostką jest to, że album w oryginale został wydany na dwóch płytach winylowych, sprzedawany był natomiast w cenie jednego. Kolejny przejaw punkowego buntu.
Highway To Hell
Girls Got Rhythm
Walk All Over You
Touch Too Much
Beating Around The Bush
Shot Down In Flames
Get It Hot
If You Want Blood (You've Got It)
Love Hungry Man
Night Prowler
Pełen energii bluesrock w wykonaniu AC/DC to z pewnością mistrzostwo świata. Ewoluując w kierunku ciężkiego grania, zespół nie zatracił nic z klasycznego bluesrocka, będącego jego wizytówką od pierwszych płyt. Jest to zasługą Bona Scotta i jego zabarwionej bluesem wokalizie. Płyta "Highway To Hell" jest bardziej dojrzała i bardziej przebojowa od swoich poprzedniczek. Na niej AC/DC wykorzystało maksimum swych możliwości. Wrażenie robią głównie mocne, wręcz metalowe dźwięki gitar i sekcji rytmicznej oraz potężny, bluesowy głos Scotta. Taką dawkę energii i radość grania rzadko spotyka się na płytach. Album ten jest ukoronowaniem kariery wokalisty AC/DC, który po jego wydaniu zmarł.